piątek, 27 lutego 2015

Skromniutko na wiosnę....

Witam wszystkich, dzisiaj kilka słów o mnie tytułem wstępu:
Nie należę do minimalistek, ale zakupoholizm także jest mi obcy. Raczej rzadko ulegam sezonowym trendom czy spontanicznemu kupowaniu. Chyba, że w przedmiocie (ubraniu) widzę potencjał i mam pewność, że użyje go więcej niż raz, teraz gdy jest modny i pożądany. Bo trendy szybko się zmieniają i co chwila pojawia się nowy przedmiot (ciuch), który jest must have, a poprzednia moda odchodzi w zapomnienie. Nie chcę tak żyć, ciągle kupować i wyrzucać niemodne rzeczy lub gromadzić je z nadzieją, że kiedyś się przydadzą.

I choć staram się bardzo, to na strychu w ciągu 4 lat przybyło sporo rzeczy. Bo tak jak większość, lubię otaczać się ładnymi rzeczami, ale nie wszystkie przedmioty okazały się trafnymi zakupami na lata. Podobne jak ciuchy.

Dlatego na wiosnę postanowiłam jeszcze bardziej ograniczyć swoje zakupy. W wiosennym salonie nowością są tylko hiacynty :) Resztę rzeczy wykorzystanych do dekoracji, mogliście już kiedyś oglądać w moich stylizacja nie tylko tych salonowych.
Może kiedyś napiszę o tym odrębnego posta :)


Jeszcze taka uwaga nie tylko Mośki (jak widać na zdjęciach) są zachwycone nowym kompletem mebli. To najwygodniejsze meble na jakich kiedykolwiek siedziałam, zakup po prostu idealny.







Nuda nic się nie dzieje...
Pozdrawiam cieplutko,
Karola 

piątek, 23 stycznia 2015

Basek szuka domu

Gdyby nie to, że mam już dwa mośki w domu chętnie bym go przygarnęła, szukamy więc dla niego nowego najlepszego domku na świecie.  Szukamy drugiej Kasi która pokochała Romkę.
Kogoś kto rozumie, że basenji to nie jest zwykły pies. Kogoś kto albo pracuje w domu albo ma drugiego psa by ten miał towarzystwo.



wtorek, 6 stycznia 2015

Szybkim skokiem z Nowym Rokiem...

Wszyscy podsumowują miniony rok, więc i mnie naszło by coś skrobną. Nie będę się tu rozpisywać ani pokazywać fotek z poszczególnych miesięcy. Nie ma tego dużo, bo statystycznie pisałam 2,4 posta miesięcznie (szaleństwo :p).
Powiem tak:
To był rok obfitujący w nowe wyzwania i doświadczenia, związane z moją pracą i naklejkowym sklepem. Który pokazał mi, że to co robię ma sens i jest potrzebne innym. Rok wielu nocek w pracy i ogromnego bumu świątecznego już w październiku. To był dobry rok :)
Kolejny zaczął się szybkim (skokiem) powrotem do pracy, co bardzo mnie cieszy, bo daje nadzieje, że będzie podobny do poprzednika a może nawet lepszy.
Nie obiecam, że w nowym roku zasypię Was większa ilością postów, ale zawsze kiedy będę miała coś do powiedzenia lub pokazana, to skrobnę kilka zdań i cyknę kilka fotek.

Dziś też jest taka okazja :)
Pamiętacie moja sofę z salonu? To popularna biała leżanka Hemnes z IKEi. Tak już mój salon nie wygląda :)


Między świętami a nowym rokiem, wybraliśmy się z małżem do IKEA, w poszukiwaniu biurka dla teścia. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy na sofie i fotelu (które zamierzaliśmy kupić w okolicach kwietnia), wisi niebieska karteczka koniec serii. A od pracownika otrzymaliśmy informacje, że zostały 3 sofy w magazynie i nie wiadomo czy jeszcze dowiozą. Pomyślałam: "Karola królowo końcówek serii" i wróciłam wspomnieniami do komód Aspelund - ta historia do przeczytania tu

Grunt to mieć plan, tak powiedział małż. Jeżeli sofa stoi w magazynie zewnętrznym, to można poprosić o kwity do zapłaty do kasy i do zamknięcia sklepu jest ona zarezerwowana (potwierdził to oczywiście pracownik sklepu). A następnego dnia jest poniedziałek i spodziewane przelewy, to rano można znowu przyjechać, poprosić o te same kwity (z aktualną datą) i już normalnie, nabyć drogą kupna sofę i całą resztę. Trzeba także pamiętać by poprosić o kwity do zapłaty za transport, by potem się nie wracać i nie stać drugi raz w kolejce do kasy.

A kiedy już kanapa dojedzie może powstać takie coś :)




Prezesi :)


Pozdrawiam cieplutko,
Karola

środa, 24 grudnia 2014

Wesołych Świąt


Kochani,
Psie łapy życzą Wam wesołych i magicznych świąt Bożego Narodzenia. Jednocześnie informują, że dziś z okazji swoich 5 urodzin przyjmują prezenty jeszcze przed Mikołajem :)

Pozdrawiam Cieplutko,
Karola i Mośki 

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Choinka błękitem oszroniona...

Witam wszystkich,


Pamiętacie mój żal sprzed kilku postów, że rypła mi się koncepcja na świąteczne dekoracje? Jasne, że nie pamiętacie, kto by pamiętał takie pierdoły.  Przypomnę pokrótce, miały być poduszki uszyte z szarych dresów z lustrzanymi srebrnymi wprasowaniami, a są lniane z białymi. Piszę o tym, bo mam dziwne przeczucie, że w przyszłym roku srebro lustrzane zdominuje świąteczne dekoracje.
Chciałam być na to przygotowana i wyprzedzić trendy, bo w moim sklepie z reguły nowe wzory sprzedają się doskonale, po rocznej karencji.

I jeszcze jedna wzmianka o wyprzedzaniu trendów, pamiętacie to zdjęcie z grudniowego Mojego Mieszkania:



A to mój salon z zeszłego roku więcej zdjęć tu


Wracając do tegorocznego salonu. Jak już pogodziłam się z tym, że salon nie będzie wyglądał tak jak bym sobie tego życzyła. Zdecydowałam się na zwierzęce motyw, zwłaszcza, że o zakup takich poszewek nie było trudno. Tu spotkał mnie kolejny zawód, bo choć promocja na takie poduszki w Pepko, dopiero się zaczęła. To ja znalazłam tylko jedną zdechłą wiewiórkę i to jeszcze niezbyt dokładnie nadrukowaną na tkaninie. Postanowiłam odpuścić i posiłkować się poduszkami z zeszłego rok.  Z pomocą przyszła mi Kasia, kupiła dla mnie w KIKu śliczne zwierzęce poszewki, które mają bardzo miłą w dotyku tkaninę i dlatego są moim zdaniem są o niebo lepsze niż te z Pepco.
Ok dość tych wywodów zapraszam na salony :)



 Widok na kanapę






 Wieczorową porą



Świetlne detale



Pozdrawiam,
Karola

PS Podczas sesji okna nie były myte od pół roku a podłoga od miesiąca. Jeśli wszechwidzące oko aparatu tego nie widzi to goście także nie zauważą. Z umytymi oknami czy bez, święta i tak się odbędą. 

czwartek, 11 grudnia 2014

Dla fanów stylu skandynawskiego...

Może już wiecie, a może nie. Wszyscy co nie wiedzą to niech się dowiedzą :) W salonach prasowych jest (od wtorku) nowa pozycja Album „&Living” - 100% Skandynawii. Czyli gratka dla miłośników stylu skandynawskiego.
Mnie pismo bardzo przypadło do gustu, polecam.


Pozdrawiam cieplutko,
Karola

czwartek, 4 grudnia 2014

Pani wiewiórka

Jaka jest wiewiórka każdy widzi :)


Myślałam, że będzie hitem plakatowym zbliżających się świąt. Jednak jak na razie jedyny egzemplarz wisi w moim salonie. Nie mam z tym jakiegoś problemu, ale jest to trochę zastanawiające, zwłaszcza, że wiewiórka spotyka się bardzo pozytywnymi komentarzami naszych gości.

A tak wygląda w otoczeniu:


i w szerszym kadrze



Jak widzicie, mnie też nie ominęły zakupy w Biedronce. Zdecydowałam się na 2 koce. Szczerze mówiąc poduszki w tym roku prócz ceny, nie miały w sobie nic powalającego. Dla mnie wyglądały jakby ktoś je ręcznie malował, przykładał szablon i nie przejmował się, że farba trochę podcieka i deformuje wzór. Oglądając potem zdjęcia Waszych poduszek nie widzę takiej deformacji, więc może być, że akurat do mojej Biedronki trafiła gorsza partia. 
Nie mam więc nowych poduszek z biedry, ale w kolejnym poście pokarzę Wam mój własny pomysł na świąteczne poduszki :)

Pozdrawiam cieplutko,
Karola
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...