Nadal brakuje mi czasu, i czekam na magiczne wydłużenie doby :)
Jednak nie o tym dzisiejszy post, jakiś czas temu zostałam poproszona o wykonanie zaproszeń z okazji komunii. Normalnie zapieram się rękoma i nogami by takowych nie robić (tak na marginesie to podziwiam te dziewczyny co produkują zaproszenia nie rzadko w ilościach hurtowych, za cierpliwość). Tu było by podobnie bo z czasem krucho, ale wywiązała się nietypowa współpraca, ja przygotowałam projekt oraz elementy do montażu. A zainteresowana mamuśka złożyła sobie wszystko sama do kupy :)
Żeby nie było, że nic nie zrobiłam, to dodatkowo powstało pudełko na komunijne pamiątki:)
Na pudełku musiałam użyć owalnego wykrojnika, bo źle przygotowałam pliki do druku i Sarze ucięło odrobinę głowę, ot czeski błąd.
Ok, kładę się spać bo jutro kolejny ciężki, pracowity dzień,
Dobranoc :)


