Tak sobie myślę, że skoro mamy już ten wymarzony, wyczekany kominek to nad kominkiem powinno wisieć trofeum. Daleka jestem od wieszania prawdziwego poroża. Nawet na skórę z jakiegoś zwierza pod kominek, się nie skusiłam. Choć nie jestem wegetarianką i ubóstwiam mięso, to jednak inne odzwierzęce produkty, typu futra czy kości, bardzo minie brzydzą, nie potrafię tego wytłumaczyć, dlaczego tak jest.
No ale trofeum musi być, choćby symboliczne lub z przymrożeniem oka. To nie jest trofeum z moich marzeń (na tamto muszę jeszcze pozbierać fundusze), ale jest zabawne i fajnie będzie się komponować ze świątecznymi dekoracjami.
Cztery zwierzole :)
I widok na fotel Pina zdecydowanie nie lubi tej pory roku
Ja dla siebie wybrałam 2 gwiazdki które idealnie pasują do mojej srebrno-biało-czarnej sypialni. Poduszki z szarej dresówki uszyła dla mnie koleżanka Karmelowa.

Pozdrawiam Was cieplutko,
Karola
U mnie również miejsce nie znalazłoby się na skórę zwierzęca czy inne tego typu rozwiązanie! Trofeum świetne.
OdpowiedzUsuńkarmelowa poduszki uszyła rewelacyjne, ma zdolne łapki i zawsze jest co podziwiać :)
Salon bardzo klimatyczny.
Haha,piesio zna się na rzeczy-ja też z chęcią bym się tak owinęła i zapadła w sen zimowy ;p
OdpowiedzUsuńMotyw gwiazdki chyba mi się nigdy nie znudzi :))
Buziaczki!
:)
no świetna dekoracja. jeszcze taka trendy -eko. hihihi
OdpowiedzUsuńTrofeum bardzo dizajnerskie :) Podoba mi się! Osobiście nie mam nic przeciwko skórom zwierząt, czy prawdziwym rogom, ale pod warunkiem, że to nie efekt polowania. W sensie, jeśli to produkt uboczny pozyskiwania mięsa, a nie głupiego sportu. Mam nadzieję, że w miarę zrozumiale to napisałam... Gdyby nie pies, to chętnie bym sobie rzuciła na podłogę jakąś owczą skórę. Kiedyś miałam inny stosunek do tego. Nadal uważam, że hodowanie zwierząt dla futer to najgorsze barbarzyństwo. Nasi przodkowie jednak ubierali się w skóry, wykorzystywali praktycznie wszystkie części upolowanych zwierząt. Dlatego mam dziś ogromny szacunek do naszego dziedzictwa i nie ukrywam, że marzy mi się okryć skórą wilka i poczuć w sobie jego ducha, wolność i pierwotne instynkty. Chore? Cholera, chyba trochę tak... :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko!
Z jednej strony demonizuje się myśliwych, że robią to tylko dla sportu. Ale prawda leży bardziej po środku. Myślistwo to forma sportu ale gdyby, nie myśliwi to pozyskanie mięsa nie było by możliwe. Ja miałam wujka myśliwego, dla sportu to oni myśliwi spotykali się na zawodach na strzelnicy. Polowania w lesie miały na celu przerzedzenie za dużych populacji na danym konkretnym terenie (to ustalało nadleśnictwo i przekazywało konkretne ilościowe pozwolenia dla koła myśliwskiego) W ten sposób, pozyskuje się mięso, skór itp. Nie ma tak, że myśliwi idą sobie do lasu zabijają zwierzaka, oskórują go a resztę pozarzucają, to praktyki kłusowników.
UsuńZgadzam się w stu procentach. U mnie na wsi jednak nie było prawdziwego leśniczego. Byli za to kłusownicy, we wnykach których konały sarny. Brzydzę się takimi ludźmi.
UsuńWszystko super, ale na kolana rzuciły mnie zdjęcia Twojego psiaka wsród poduszek , ta jego mina...a najbardziej podobało mi sie zdjęcie w zielonym kocyku:)
OdpowiedzUsuńWzruszające! Pozdrawiam serdecznie:)
Trudno jest zrobić zdjęcia bez udziału rudych trzeba je przegonić i ręką machać podczas robienia fotek. Dałam sobie z tym spokój kiedy, stał czytelniczka zapytała czemu nie ma psów na zdjęciach :P
UsuńJestem za , aby wieszać tylko takie eco trofea !
OdpowiedzUsuńWprasowanki lustrzane wyglądają zjawiskowo i mega świątecznie :)
Zadecydowanie bardziej mi się podoba takie trofeum niż to prawdziwe, mnie jakoś też nie rajcują zdechłe zwierzęta na ścianach i podłogach....
OdpowiedzUsuń